5 lutego 2012

  ..:: Artykuły ::.. Rejestracja  Zaloguj
 Menu Zwiń 
  

 
Forum
Najbliższe skoki
Zwiń 
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez Świras
03 lut 2012 02:00
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez FLITECLUB
03 lut 2012 01:48
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez FLITECLUB
03 lut 2012 01:45
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez FLITECLUB
03 lut 2012 01:41
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez Świras
02 lut 2012 06:48
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez yeti
02 lut 2012 05:55
RE: Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez pt@h
02 lut 2012 04:18
Euro Big Way Camp 2012 - Rejestracja Otwarta!
dodane przez FLITECLUB
02 lut 2012 02:09
RE: GFlyers.pl - zimą w tunelu
dodane przez gflyers.pl
30 sty 2012 03:22
GFlyers.pl - zimą w tunelu
dodane przez gflyers.pl
29 sty 2012 01:56
  

Online  Online Zwiń 
Przynależność Członkostwo:
Ostatni nowy użytkownik Ostatni: krzysztof.drzyzdzyk
Nowi dzisiaj Nowi dzisiaj: 1
Nowi wczoraj Nowi wczoraj: 0
Liczba użytkowników Ogólnie: 1863

Ludzie online Ludzie online:
Odwiedzających Odwiedzających: 4
Członkowie Członków: 3
Suma Suma: 7

Teraz online Teraz online:
Online carolina
Online djbebza
Online Panczo
  

   
   Zwiń 
Ćwiczenia z czaszą

autor: Aleksander Domalewski

Nauka latania na spadochronie jest traktowana przez wielu samodzielnych skoczków jako coś oczywistego, nad czym nie trzeba wcale pracować, tylko jako coś, co przychodzi samo z siebie. Na samym początku szkolenia instruktor tłumaczy jak działa spadochron szybujący, jak skręcić, jak zahamować i jak trafić do lotniska. Jednak po zakończeniu szkolenia podstawowego umiejętności latania na czaszy zależą głównie od dociekliwości skoczka. Jeśli zdarzy się tak, że skoczek jest mało zainteresowany nauką, to nawet posiadając ich na swoim koncie kilkaset skoków widać w jego stylu latania totalny chaos. Niestety bywają sytuacje, które połączone z brakiem nauki owocują kontuzjami podczas lądowania. Aby ich uniknąć warto wcześniej poznać spadochron, na którym wykonuje się skoki. Dogłębne poznanie czaszy pozwala na wybronienie się z niejednej opresji. Wyrobienie sobie dobrych nawyków latania można ćwiczyć od samego początku i nie zaprzestawać nawet gdy jest się bardzo doświadczonym skoczkiem.

Co można robić podczas otwarcia.
Spadochrony w trakcie procesu napełniania skręcają nieraz z kierunku, który obraliśmy sobie przy inicjowaniu otwarcia. Czasem jest to spowodowane sposobem ułożenia, czasem charakterystyką danej czasz, nieraz też złą sylwetką, z którą spadaliśmy w momencie wyrzucenia pilocika. Dobrze jest obserwować, co dzieje się nad naszymi głowami i reagować w trakcie napełniania spadochronu. Zakładam, że skakaliśmy w dużej separacji od innych skoczków i nasz spadochron otwiera się miękko. Jeśli skaczemy pośród wielu innych użytkowników przestrzeni powinniśmy ograniczyć kontrolę naszego spadochronu do niezbędnego minimum, czyli stwierdzenia jej sprawności, ponieważ potencjalne niebezpieczeństwa mogą czaić się tuż obok nas, starając się z nami splątać. Lepiej mieć oczy wokół głowy i patrzeć, czy gdzieś obok nie wykwita niezapowiedziana otwierająca się czasza innego skoczka. Odradzam też wnikliwe obserwowanie procesu napełniania osobom, których spadochrony mają twardą charakterystykę otwarć. Przyczyna mojej rady jest prosta ś delikatna konstrukcja naszych karków może się nadwerężać przy przeciążeniach, gdy będziemy mieli głowę podniesioną do góry.
Gdy jednak możemy pozwolić sobie na analizowanie otwarć naszych spadochronów, pamiętajmy, że można wpływać na przebieg tego procesu. Zmianą obciążenia taśm nośnych, poprzez wychylenie w uprzęży możemy korygować kierunek otwarcia, jest to zależne od obciążenia i konstrukcji czaszy. Im bardziej obciążony spadochron, tym bardziej jest wrażliwy na niesymetryczne obciążenie taśm. Dlatego warto sprawdzać, czy taśmy udowe są równo dociągnięte, to też może mieć wpływ na otwarcie.
Dyskusyjna jest sprawa trzymania rąk na taśmach nośnych w trakcie otwarcia. Studentom i początkującym skoczkom raczej to odradzam, gdyż mogą niechcący odhamować jednostronnie czaszę, gdy jeszcze nie jest napełniona. Natomiast bardziej doświadczeni skoczkowie mogą trzymając dłonie na tylnych taśmach korygować kierunek otwierania i uniknąć ewentualnej kolizji z innymi uczestnikami podczas bliskiego otwarcia kilku spadochronów. Ciągnąc tylne taśmy nośne a właściwie odciągając je na boki, co jest łatwiejsze i bardziej precyzyjne możemy w dużym stopniu korygować kierunek otwarcia spadochronu.

autor: Aleksander Domalewski

Co możemy zrobić zaraz po otwarciu.
Jeśli dobrze nas wyrzucono i wokoło nie ma innych spadochronów, to zaraz po otwarciu mamy najlepszy czas do wszelkiego rodzaju eksperymentów mających na celu poznanie własności naszego spadochronu. Poza odnajdywaniem punktu statycznego przeciągnięcia oraz płaskimi zakrętami, o czym już pisałem wcześniej, możemy poćwiczyć manewry, które nad ziemią mogłyby okazać się bolesne w skutkach.
Możemy zatem zasymulować sobie gwałtowne ominięcie kogoś w powietrzu i jak najsprawniejsze ustabilizowanie spadochronu połączone z wyhamowaniem, tak jakbyśmy musieli od razu po ominięciu lądować. Możemy sprawdzić po jakim czasie od maksymalnego zahamowania spadochronu i zluzowaniu sterówek spadochron uzyskuje prędkość pozwalającą na kolejne dynamiczne hamowanie. Oczywiście opieramy się w tym momencie na swoich odczuciach, które odbieramy poprzez nacisk na uprząż, możemy też pomóc sobie obserwując innych uczestników znajdujących się na podobnym poziomie podczas skoku.
Możemy sprawdzić, czy nasz spadochron nie ma skłonności do skręceń linek przy gwałtownych, naprzemiennych skrętach. W momencie szybkiego przechodzenia ze skrętu w kolejny skręt, linki nośne spadochronu odciążają się i przy niewielkich rozmiarach czaszy może dojść do skręcenia linek. Dobrze jest mieć świadomość jakim manewrem możemy do tego doprowadzić jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami takiego spadochronu. Kolejne ćwiczenie to sterowanie tylnymi taśmami, które pozwala nam zorientować się, czy podczas awarii sterówki nasz spadochron pozwala na bezpieczne latanie i lądowanie. Sterowanie tylnymi taśmami wymaga od nas więcej siły i proponuję ciągnąć je na zewnątrz, zamiast do dołu, taka technika szczególnie przyda się przy trenowaniu lądowania, gdy spadochron może chętnie ulegać przeciągnięciu.
Sterowanie przednimi taśmami, przy pomocy pętli jest przydatne, gdy lecimy do lotniska pod wiatr i musimy ominąć jakąś przeszkodę pod nami. Pracując przednimi taśmami, co prawda, zwiększamy znacznie prędkość opadania jednak w zamian za to możemy zwiększyć prędkość poziomą spadochronu, na czym może nam o wiele bardziej zależeć. Pierwsze próby latania na przednich taśmach róbmy wysoko, gdyż niektóre czasze mają tendencje do podwijania natarcia i dobrze jest to zjawisko poznać wysoko. Tego rodzaju ćwiczeń nie zaczynajmy też, gdy jest termicznie.

Jak współpracować z innymi skoczkami.
Przede wszystkim obserwujemy i analizujemy tor lotu innych spadochroniarzy. Patrzymy, kto z jaką prędkością szybuje, komu śpieszy się do ziemi a kto lubi się pobujać w obłokach. Dopasowujemy się do pozostałych uczestników, biorąc pod uwagę właściwości naszego spadochronu. Jeśli to możliwe odnajdujemy sobie wysokość nad skoczkami, których spadochrony opadają szybciej a pod tymi, który czasze wydają się nie opadać. Zbijamy naszą wysokość, jeśli jest taka potrzeba w miejscach, których organizator nie zastrzegł i tak aby nie przeszkodzić innym skoczkom. Zwykle manewry takie są zabronione nad strefą lądowania i nad pasem startowym samolotu, jednak trzeba dowiedzieć się, gdzie nam wolno to robić a gdzie nie.
Nie przelatujemy przed innymi szybującymi kolegami. Z tyłu, za naszym spadochronem pozostaje, niczym smuga dymu, strefa zawirowań. W skrajnych przypadkach możemy spowodować podwinięcie krawędzi natarcia skoczka, przed którym przelecieliśmy, zwykle doprowadzamy do nieprzyjemnego destabilizowania lotu. Tak się nie robi, trzeba patrzeć dokąd lecimy i czy nie krzyżujemy toru lotu z kimś innym.
Fundamentalną zasadą bezpieczeństwa i współpracy z innymi jest patrzenie dokąd będziemy wykonywali manewr, zanim go zrobimy. To proste, zanim skręcimy, patrzymy czy tam, aby komuś nie zalecimy drogi lub czy na niego nie wpadniemy.
Im bliżej ziemi tym więcej zawirowań, w lecie, przy słonecznej pogodzie przeszkadzać nam będą termiki, za którymi tęsknym okiem wyczekują szybownicy. Przy wietrznej pogodzie, przeszkody terenowe, niczym cień zostawiają za sobą zawirowania, bardzo niebezpieczne i zawsze nieprzyjemne dla skoczków. Unikamy tego jak ognia. Lepiej wylądować kawałek dalej i pospacerować niż poodbijać sobie pięty albo uszkodzić zawieszenie.

Co robić po wylądowaniu.
Dalej się rozglądać. Możemy przecież podejść pod lądującego, zaaferowanego sobą innego skoczka. Nie wolno chodzić z napełnioną czaszą po wylądowaniu. Choć to może wygląda śtrendyś to jest to niebezpieczne dla innych lądujących. Ktoś się może złapać w czaszę jak ryba w sieć, spodziewając się, że po lądowaniu każdy uczestnik kładzie swój spadochron na ziemi.
Przy dużym wietrze aby uniknąć turystycznej, ekstremalnej przejażdżki, zaraz po dotknięciu nogami ziemi, ciągniemy jedną ze sterówek a drugą luzujemy, tak aby spadochron odwrócił się i uderzył natarciem w ziemię. Przy takim ułożeniu jest względnie bezpieczny, choć i tak może okazać się narowisty, więc radzę ostrożność aż do momentu zaniesienia go na układalnię.

Grzegorz "Iwan" Kucharczyk

Previous Page | Next Page



Only registered users may post comments.

Previous Page | Next Page



Only registered users may post comments.

Previous Page | Next Page



Only registered users may post comments.
    

   Zwiń 
    

   


Rejestracja Zapomniałem hasła

Copyright www.freefly.pl