dawid socha
 Zielono mi
 Posts:4

 |
| 19 lut 2012 08:18 |
|
Witam wszystkich serdecznie
Mam małe pytanko...Czy są w Polsce miejsca gdzie mółbym w okresie letnim (jeżeli pogoda na to pozwoli) oddawac po kilka skoków dziennie przez jakiś miesiąc?
Nie ukrywam, że jestem zielony w temacie, więc proszę o wyrozumiałość 
Pozdrawiam |
|
|
|
|
Dołek Dołowy
 Zielono mi
 Posts:13

 |
| 19 lut 2012 09:41 |
|
Na ogół weekend zaczyna się w piątek a kończy w niedzielę o zachodzie słonca przez taki 3 dniowy słoneczy czas można trochę wyskakać ale zalezy to od strefy na której będziesz skakał. A dokładnie jakim samolotem dysponują i ile w tym czasie będzie osób do chętnych do skakania. Najbardziej polecam poszukać sobie miejsca najbliżej domu bo nie zawsze sprzyja pogoda i trzeba nieraz dwa dni "ponasiąkać" lotniskiem żeby wykonać chociaż by jeden skok. Jeżeli chodzi o samolot to odradzam małe i AN-2 strasznie długo idą do góry poza tym skoki w tym wypadku to max 3300-3500 m AGL. |
|
|
|
|
Paweł Tomaszewski
 Zielono mi
 Posts:57

 |
| 20 lut 2012 03:05 |
|
Polecam poczytać na forum miejsc jest sporo. Bardzo fajnym tematem jest kilkukrotnie wałkowany temat jak zacząć zabawę w skakanie. Osobiście wiele się dowiedziałem czytając posty w sekcji o skokach. A jeżeli chodzi o miejsca do skakania poszukaj sobie najbliżej miejsca zamieszkania i także co o czym napisał PAweł. Dobre miejsce dobrzy instruktorzy dobry samolot to podstawa. Od siebie osobiste moje zdanie - chcesz skakać zrób AFF, nie skoki na line. |
|
|
|
|
Paweł Tomaszewski
 Zielono mi
 Posts:57

 |
| 20 lut 2012 03:05 |
|
Polecam poczytać na forum miejsc jest sporo. Bardzo fajnym tematem jest kilkukrotnie wałkowany temat jak zacząć zabawę w skakanie. Osobiście wiele się dowiedziałem czytając posty w sekcji o skokach. A jeżeli chodzi o miejsca do skakania poszukaj sobie najbliżej miejsca zamieszkania i także co o czym napisał PAweł. Dobre miejsce dobrzy instruktorzy dobry samolot to podstawa. Od siebie osobiste moje zdanie - chcesz skakać zrób AFF, nie skoki na line. |
|
|
|
|
Maciek Cieślik
 Zielono mi
 Posts:18

 |
| 20 lut 2012 08:14 |
|
chcesz skakać zrób AFF, nie skoki na line. Dlaczego? Owszem, AFF to dawka wiedzy i praktyki w odpowiednio krótkim czasie, ale czy czy kurs spadochronowy w wersji "na line" jest gorszy? Wydaję mi się ze pozwala na ugruntowanie wiedzy oraz oswojenie się ze strachem, a jeśli ma się "to coś" to szybko przechodzi się na uchwyt i trenuje prawidłową sylwetkę, mając już oczywiście doświadczenie w sterowaniu czaszą i prawidłowym lądowaniem. Głupie? Chyba nie. Skąd osoba, która robi kurs AFF ma wiedzieć ze jest to sport dla niej? 3 skoki na linę to ani AFF ani skok tandemowy. To on ujawnia wady i zalety. Chociaż ja tam osobiście wad nie widzę ; d Przepraszam za spam, ale nie doradzajcie w tan sposób mówiąc "nie skacz na linę, to tandeta i przeżytek ...AFF to jest dopiero coś!" Jeśli masz możliwość, jedź na lotnisko (najlepiej w Masłowie ;D), zapoznaj się z zasadami, pooglądaj, załap się na grilla, napij się, pogadaj ze spadochroniarzami.. |
|
|
|
|
Adam Młot
 Zielono mi
 Posts:88

 |
| 20 lut 2012 08:48 |
|
Podzielam pogląd Maćka. Przede wszystkim wybierz miejsce, gdzie poza kursem można normalnie skakać. Są takie strefy i aerokluby, gdzie po kursie trudno się dopchać do wylotu. Tandemy i skoki szkolne mają priorytet. I co z tego, że kurs zrobisz skoro będziesz musiał poszukać miejsca przyjaznego skoczkom, gdzie będziesz "nowym" i frycowe Cię nie minie. A czy AFF czy "na linę"? A wszystko jedno, zacznij po prostu i to nie w internecie a w "realu". Jak zaczniesz "po staremu" to taniej się przekonasz czy to rzeczywiście dla Ciebie zabawa. Zawsze później możesz wykupić kilka skoków w AFF-ie i przyspieszyć szkolenie.
Pozdrawiam |
|
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów - Stanisław Lem
Have a good life!
|
|
|
YETI Maciej Michalak
 Bywalec
 Posts:129

 |
| 20 lut 2012 08:51 |
|
Maciek C.. ???? jaką linę chłopie w dzisiejszych czasach ??? patrząc tym sposobem można by doradzić koledze żeby dziurę w podłodze w autku wyciał, to można jak Flinston zapylać - taniej, lepiej i zdrowiej hahah kurs na linę - głupie zdecydowanie, niebezpieczne, a nauki tyle co nic - świadczy o tym chociażby to że obawy po takim kursie ma przynajmniej 95 % ludzi i co najwyzej co 20 osoba kontynuuje dalej przygode w spadochroniarstwie hahah a naukę PRAWIDŁOWEJ sylwetki to jak sie trenuje na line ? haha chyba jakiej sylwetki nie robic, bo jeszcze nigdy w zyciu nie widzialem prawidlowej sylwetki przy skoku na line.. nooo chyba ze chodzi wlasnie o oddzielenie prawdziwego ziarna od plew dla sprawdzenia upodobań - tandem, dla umiejętności i złamania obaw strachu - tunel powodzenia |
|
|
|
|
Dołek Dołowy
 Zielono mi
 Posts:13

 |
| 20 lut 2012 09:24 |
|
Osobiście zaczynałem od skoków na linę i nie wydaję mi zeby to był trafny pomysł, gdyż nauka swobodnego spadania podczas tych skoków to dosyć długa droga. AFF jest dużo szybszy i zdecydowanie bezpieczniejszy, nie mówiąc już o samym szkoleniu teoretycznym. Ja po teorii przy skokach na linę nie wiedziałem co to są "kołki". Jezeli jesteś zainteresowany AFF polecam Rudniki koło Częstochowy u Kudłatego sprawdź na Omega Skydive. U nich góra 10 skoków i zaliczone. A dalej cię pokierują na stręfę która najbardziej ci będzie odpowiadała. Pzdr |
|
|
|
|
Bartek Ryś
 Bywalec
 Posts:227

 |
|
Paweł Tomaszewski
 Zielono mi
 Posts:57

 |
| 20 lut 2012 11:06 |
|
Ponownie dyskusja o rodzajach kursów  Wyraziłem tylko swoje osobiste zdanie. Tak jak w przypadku kolegi Pawła zaczynałem od liny podkowa w 1 miesiącu faktycznie mogą zrazić do skoków. Po AFF czuje że moja pasja urosła do rangi "nie mogę się doczekać sezonu!" W 100% potakuje Yetiemu AFF Tunel i dobra strefa z dobrym piwem (nie za dużo) grillem i klimatem! Najlepiej blisko domu bo po skokach jakoś do domu trzeba wrócić |
|
|
|
|
dawid socha
 Zielono mi
 Posts:4

 |
| 20 lut 2012 12:48 |
|
Sorry chłopaki...niechcący wywołałem temat z cyklu "co lepsze", nie do końca jasno się wyraziłem i zostałem źle odebrany.
A więc precyzuję. Z tego co się orientuję w moich rejonach (poludniowej Polski) skacze się tylko w weekendy, ewentualnie jest jeszcze jeden dzień w tygodniu. Niestety podejrzewam, że to się tyczy całego kraju, chociaż po cichu liczę na to, że się mylę...także czy jest/są takie strefy gdzie można skakać dzień w dzień w pełni sezonu?
Jestem świerzakiem, mam za sobą zeszłoroczny kurs z liny w AGL (pozdrawiam całą ekipę ) a przede mną, mama nadzieję, że już lada moment AFF...cieszę się z tego,że mam wybór.
Dzięki za wcześniejsze odpowiedzi, pozdrawiam
|
|
|
|
|
daniel kmiecik
 Zielono mi
 Posts:5

 |
| 20 lut 2012 01:14 |
|
moja przygoda ze skakaniem zaczeła się od skoków na line i powiem tyle cały czas słyszałem że sylwetka nie tak a to coś tam innego moigło by być lepjej wiadomo stres ż mimo prób coś nie wychodzi po zrobieniu kilkunastu skoków zedycowałem się na aff i nie żałuje chociaż jestem bardzo początkujący i jeszcze bardzo wiele przedemną mam odczucie że przy aff jest mniej stresu instruktoży mają wiecej moąliwości poprawy niewłasciwych zachowań i szybciej nabiera się dobrych nawyków.
Cóż jak jesteś z południa polski to z gliwic najbliżej i najszybciej masz do Piotrkowa Trybunalskiego do PETE. Czasami organizują długi wekend i wtedy skakanie jest przez cały tydzień. |
|
|
|
|
Maciek Cieślik
 Zielono mi
 Posts:18

 |
| 20 lut 2012 04:38 |
|
hahah a naukę PRAWIDŁOWEJ sylwetki to jak sie trenuje na line ? haha chyba jakiej sylwetki nie robic, bo jeszcze nigdy w zyciu nie widzialem prawidlowej sylwetki przy skoku na line..
przeczytaj dokładnie.. Po przejściu na uchwyt.
I wcale nie uważam ze AFF nie jest dobry. Chodzi o to że ani jedna ani druga nie czyni cie lepszym. Chyba że rzucisz post na fejsie że zrobiłeś AFF i dostaniesz kilka tysięcy lajków,
Nie chodzi też o to żeby zrobić kurs i na tym skończyć. A wyj***ć 4tys na raz żeby przekonać się że to jednak nie sport dla "mnie" - bezsens! co innego jeśli wpakujesz te pieniądze po kursie "na line" - możesz być pewien że już w tym zostaniesz.
pozdro dla Ciebie. A wybór i tak należy do Daniela.
|
|
|
|
|
Sebastian Dratwa
 Bywalec
 Posts:168

 |
| 20 lut 2012 06:48 |
|
W nawiązaniu do klasycznej już kłótni, czy AFF czy lina, choć w większości takich wątków udawało mi się przemilczeć tym razem nie powstrzymam się i odpiszę - być może ktoś zaoszczędzi trochę pieniędzy.
Z mojego doświadczenia (skoków 6500+, z czego ~3000 jako instruktor AFF). Po klasycznym szkoleniu na linę, jeżeli ktoś decyduje się dokończyć go metodą AFF musi wiedzieć, że takie szkolenie AFF trwa niestety dużo dłużej niż trwałoby, gdyby taki gość przyszedł od razu na AFF. Innymi słowy - o wiele łatwiej i szybciej nauczyć prawidłowej sylwetki kogoś kto nigdy wcześniej nie skakał, niż kogoś kto ma np. 20 skoków na linę. Im więcej skoków na linę tym ten proces trwa dłużej, bo błędów jest mnóstwo i są już mocno utrwalone. Przede wszystkim - brak prawidłowego wygięcia - klatka wygięta, ale biodra już cofnięte (dupa wysoko), patrzenie na ziemię (bo na co miał się patrzeć jak spadał sam?), a to znowu prowadzi do jeszcze mniejszego wygięcia? Skręcanie wszystkim tylko nie tym co trzeba , skręcanie kręgosłupa lewo/prawo. Mógłbym książkę napisać o tym jak wygląda skoczek po kursie na linę. Godzina w tunelu to czasem mało, żeby takiego kogoś "naprawić. A wszystko przez to, że ktoś mu doradził na jakimś forum, że tak będzie taniej..
Oszczędności w szkoleniu na linę nie ma żadnych (tylko pozorne), ale zgadzam się z przedmówcami - nie ważne jak, najważniejsze, żebyś zacząć skakać, bo nie ma nic piękniejszego na świecie Pamiętajcie, że koszty wyplenienia nabytych błędów podczas skoków na linę przerastają zwykle koszt całego kursu AFF (od zera).
A co do koronnego argumentu, bezmyślnie kopiowanego przez wszystkich zwolenników liny od wielu lat (którego używa Maciek), że po linie ma się większe doświadczenie w lataniu na czaszy... No pewnie, że PO KURSIE NA LINĘ skoczek ma większe doświadczenie w lataniu na czaszy, niż GOŚĆ, KTÓRY JESZCZE NIE SKOCZYŁ I JEST PRZED KURSEM AFF :-) Prawdą jest też to, że skoczek, który ma 5 skoków w systemie AFF ma większe doświadczenie w lataniu na czaszy od skoczka, który ma 3 skoki w systemie na linę. 5>3, zgadza się?
Kto z Was uważa, że nauka latania na czaszy odbywa się w inny sposób na kursie na linę niż na kursie AFF? Pokażcie palcem kto szkoli (i gdzie) inaczej latać na czaszy w systemie AFF, a inaczej na linę? To jakaś totalna bzdura!
Po otwarciu na linę czy AFF uczeń ma nad głową ten sam spadochron - z tą różnicą, że po AFF-ie wisi zwykle wyżej (czyli ma więcej praktyki). Pod nogami tak samo twarda ziemia, te same zasady fizyki i oczywiście PILOTAŻU. Jak chce skręcić w lewo to ciągnie lewy uchwyt bez względu czy otwierała mu lina czy instruktor AFF! Te same procedury awaryjne, te same programy szkolenia.
To, czy uczeń będzie dobrym pilotem i czy jego kurs będzie bardziej lub mniej bezpieczny moim zdaniem zależy od 1) doświadczenia i zaangażowania instruktora nadzorującego 2) sprzętu (te z reguły są w dużo lepszym stanie w szkołach szkolących w systemie AFF). UWAGA! Automat AAD w skokach na linę nie jest wymagany - jakie mogą być konsekwencje wiemy wszyscy (katastrofa w Mirosławicach - SKOK NA LINĘ). 3) lokalizacji lotniska i ewentualnych przeszkód obok niego, a przede wszystkim od 4) JEGO SAMEGO.
Znaczenie czy to jest kurs AFF czy lina jest ŻADNE. |
|
|
|
|
Maciek Cieślik
 Zielono mi
 Posts:18

 |
| 20 lut 2012 08:13 |
|
O ile wiem każdy skoczek-uczeń powinien być wyposażony w automat AAD. Co do AFF . Jasne że zawsze o tym marzyłem i jeśli miałbym wybrać byłby to właśnie kurs w systemie AFF. Niestety brak kasy zmusił do liny. ..ale czy o to tutaj chodzi? cholera .. skaczmy i tyle! Bo to przesympatyczny sport! I jeszcze jedno. Złe nawyki po static line? pewnie, że tak ale jeśli ktoś się w to wkręci to skoryguje. Szybciej niż komukolwiek może się wydawać.
|
|
|
|
|
uebq
 Zielono mi
 Posts:17

 |
| 20 lut 2012 09:08 |
|
Warto może spojrzeć na tę kwestię z punktu widzenia celu, który chcesz osiągnąć. 1 - Chcesz sprawdzić, jak to jest nie czuć gruntu pod nogami lub umieć po porostu zmusić się , by wyskoczyć z samolotu - idź na SL. Wyskoczysz z samolotu i.... koniec. Trzeba już tylko wylądować. 2 - Chcesz się bawić w powietrzu ( jak ci, których oglądałeś na YT :-) ) - zacznij od razu od AFF i tunelu. Potrzeba tylko gotówki. Miejsce na początek obojętne, z Twojego punktu widzenia. Wybór bez porady osoby znajomej i zaufanej zawsze będzie losowy, niezależnie od tego, co przeczytasz w necie. Net przyjmie wszystko. Kudłaty jest ok, ale to nie jedyny instruktor w kraju. Jak masz tam blisko - atakuj. Jak masz blisko do Piotrkowa - atakuj. jak do Poznania - atakuj. Jednak gdzie zaczniesz, tam pewnie zostaniesz przynajmniej na jakiś czas. Zaplanuj więc dojazdy :-) Pamiętaj tylko, że gdzie byś nie pojechał - płacisz konkretne pieniądze za konkretną usługę - jak wszędzie. I pilnuj swego, by było spełnione. w odniesieniu do wypowiedzi Adama Młota - Adam , jak ma chłopak rozpoznać, na której strefie można skakać, a na której nie, skoro nie gościł na żadnej...? Nazwij jakąś po imieniu. Jednak pod tą frażą się podpiszę : "A czy AFF czy "na linę"? A wszystko jedno, zacznij po prostu i to nie w internecie a w "realu" " i dodam " a potem się zobaczy". a jak już zaczniesz, to dla celów statystycznych napisz, co zacząłeś, co robisz dalej i jak to widzisz. |
|
|
|
|
Sebastian Dratwa
 Bywalec
 Posts:168

 |
| 20 lut 2012 09:32 |
|
Maciek, sam zaczynałem na linę (w 1993 nie bylo innej opcji) i byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie po swoim pierwszym skoku. I po każdym następnym. Masz rację, najważniejsze to skakać. Lepiej byle jak skakać, ale skakać niż... nie skakać wcale Błagam, nie używajcie w swoich postach zupełnie absurdalnych argumentów, "ze na line to lepiej na spadochronach latają niż na AFF", bo mi się nóż w kieszeni otwiera. Nie chciałem nikogo namawiać do liny, ani przekonywać, żeby jeździł tam gdzie skaczę. uebq - zgadzam się. Najważniejsze - skacz. Gdziekolwiek i jakkolwiek... BYLE BEZPIECZNIE i tego Ci życzę. |
|
|
|
|
Maciek Cieślik
 Zielono mi
 Posts:18

 |
| 21 lut 2012 11:35 |
|
Chodziło raczej o to, że każdy początkujący na linie skupia się o wiele bardziej na kierowaniu czaszą, bo tylko takie ma zadanie. AFF - różne pozycje, adrenalina .. po otwarciu się odpoczywa i cieszy do samego siebie co zrobiło się w powietrzu. bardziej o to mi chodziło. I to nie był argument a Luźne spostrzeżenie. Pozdrowienia dla was panowie. Do zobaczenia mam nadzieje kiedyś.
|
|
|
|
|
maja prochowicz
 Zielono mi
 Posts:34

 |
| 22 lut 2012 07:41 |
|
AFF - różne pozycje, adrenalina .. po otwarciu się odpoczywa i cieszy do samego siebie co zrobiło się w powietrzu.
bardziej o to mi chodziło. I to nie był argument a Luźne spostrzeżenie.
generalnie nie wypowiadam sie na forum ale wiekszej bzdury juz dawno nie czytalam. Jestem po AFF i dobrze go pamietam bo byl 200 skokow temu i podobnie jak Sebie noz mi sie otwiera jak ktos plecie takie bzdury i wprowadza w blad mlodych skoczkow. Drogi panie jesli skoczek po otwarciu spadochronu "odpoczywa" to nie wina metody AFF tylko instruktora ktory nie nauczyl skoczka ze skok konczy sie po wyladowaniu a nie otwarciu, co jest PODSTAWA i kazdy myslący o tym wie.
|
|
|
|
|
Maja Kochanowska
 Zielono mi
 Posts:67

 |
| 22 lut 2012 08:02 |
|
A może "wina" studenta, który niby wie, że skok kończy się po wylądowaniu, ale nadmiar adrenaliny sprawia, że nie jest w stanie po otwarciu skupic się jeszcze na myśleniu, jak budowac rundę? Nie myślę, że wszyscy tacy są i zawsze absolwent czy student AFFa będzie lepiej pilotować czaszę, niż student skaczący na linę i mający tyle samo skoków, ale myślę, że są tacy ludzie, którzy nie sa w stanie jednocześnie wszystkiego "ogarnąc" podczas pierwszych skoków i oni zapewne lepiej nauczyliby sie pilotować spadochron, gdyby mieli tylko to do wykonania. Byłam raz w Pruszczu i obserwując studentów kursu na linę odniosłam wrażenie, że lepiej idzie im budowanie rundy i celność lądowania, niż niektórym absolwentom AFFa. |
|
|
|
|
maja prochowicz
 Zielono mi
 Posts:34

 |
| 22 lut 2012 08:08 |
|
jak dokładnie poczytasz to pisalam o MYSLACYCH skoczkach. nie zdazylo mi sie odpoczywac po otwarciu w AFF'ie. Najpierw trzeba sobie zadac pytanie czy to w ogole sport dla ciebie jesli nie mozesz ogarnac podstawowych zasad....? |
|
|
|
|
Bartłomiej Świercz
 Zielono mi
 Posts:9

 |
| 22 lut 2012 08:09 |
|
Chłop pyta gdzie skakać, a Wy linę przeciągacie między static line i AFF, siłując się wzajemnie ;-) |
|
Pzdr, Bartłomiej swierczu Świercz
Icon, Katana 120, PD 143R, Vigil II
Skoków wciąż za mało, aby coś umieć ...
|
|
|
Aleksander Domalewski
 Uzależniony
 Posts:3163

 |
| 22 lut 2012 08:10 |
|
Właśnie... dziewczyny... spokojnie... Obie w sumie macie racje, ale nie w temacie wątku... |
|
http://www.gflyers.pl - Body Pilot School Pokrowiec: Javelin, Gorgoyla x2, Razor Spadochron:, Crossfire2 109, TROLL 245 MDV x2, Tragno 245 Zaczaszka: Basic Reasearch Inc. ;-) AAD: ziemia Gdzie? - świat Ilość skoków: 1300+ / 750+ |
|
|
maja prochowicz
 Zielono mi
 Posts:34

 |
| 22 lut 2012 08:14 |
|
ej kurde pierwszy raz sie wypowiedzialam i juz nie pasuje.....wiedzialam ze lepiej sie nie odzywac. pozdrowienia i powodzenia. |
|
|
|
|
Aleksander Domalewski
 Uzależniony
 Posts:3163

 |
| 22 lut 2012 08:18 |
|
Maja, Chyba zle to zrozumiałaś. Dobrze, ze sie wypowiedziałas i od tego jest forum - dyskusji. Chyba za dużo do siebie ludzie biorą to co ktoś pisze. Trochę dystansu. Wniosek prosty dla przyszłych skoczków żeby po otwarciu czasy skupić sie na jej pilotażu - a ma to znaczenie czy na linę czy AFF? Chyba już po otwarciu nie za bardzo... |
|
http://www.gflyers.pl - Body Pilot School Pokrowiec: Javelin, Gorgoyla x2, Razor Spadochron:, Crossfire2 109, TROLL 245 MDV x2, Tragno 245 Zaczaszka: Basic Reasearch Inc. ;-) AAD: ziemia Gdzie? - świat Ilość skoków: 1300+ / 750+ |
|
|